czwartek, 23 czerwca 2016

Wstęp:

Ostatnimi czasy wykreowała się moda na "zdrowy styl życia".
Mnóstwo ludzi oszalało na tym punkcie.
Niektórzy z nich zapominają, że bycie fit wcale nie oznacza wycieńczających treningów i rygorystycznych diet.
Nie trzeba przechodzić na wegetarianizm czy weganizm, by móc powiedzieć o sobie -
"Tak, jestem fit, żyję zdrowo i zdrowo się odżywiam".
Taki styl życia nie opiera się wyłącznie na płaszczyźnie fizycznej.
Skupia się także na naszej psychice... i to właśnie główny powód, dla którego powinno się zachować ostrożność wchodząc w ten świat.
Wiele osób staje się swoistymi fanatykami.
Niestety, granica między zdrowym byciem fit, a obsesją jest bardzo cienka.

Zdrowe bycie fit to przeciwstawianie się swoim słabościom.
To czerpanie przyjemności z aktywności fizycznej.
To systematyczne ćwiczenia, które mają poprawić kondycję i wygląd naszej sylwetki.
To zdrowe odżywianie, ale nie graniczące z przesadą, bo przecież nie ma nic złego w wypiciu piwa ze znajomymi albo zjedzeniu od czasu do czasu czegoś, co nie do końca można nazwać zdrowym ;)
To zaakceptowanie w pełni siebie i swojego ciała.

Najogólniej rzecz ujmując, to dbanie o siebie i swoje zdrowie.

Taka właśnie chcę być.

3 komentarze:

  1. Droga autorko, dopiero niedawno trafiłam na informacje o stylu życia jakim jest pro-ana. Z coraz większym przerażeniem czytałam o tym z czym wiąże się taki styl a raczej już światopogląd. Dla mnie było to z jednej strony straszne a z drugiej fascynujące. Straszne bo czytałam o młodych dziewczynach (czasami jeszcze dzieciach), które uważały że są zbyt grube i muszą schudnąć. Fascynujące było dla mnie wsparcie w tych grupach, to jak dziewczyny potrafiły się nakręcać. Czytając blogi (między innymi twój) i wszystkie komentarze, również zapragnęłam być chuda. A potem podeszłam do lustra z centymetrem i zaczęłam się mierzyć 98-63-100. Wzrost to 168cm, waga 58kg. Gdy tak stałam podszedł do mnie mój chłopak, przytulił i powiedział że jestem piękna to wystarczyło. Autorko, podziwiam Cię że zerwałas z pro-ana. Mam nadzieję że na tym blogu pokażesz, że można być piękna i przede wszystkim zdrową. Chętnie będę tu zaglądać.
    P.S. Jeśli masz jakieś rady jak wyrobić sobie sylwetkę i poprawić kondycję to daj znać.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za te miłe słowa :)
      Co do poprawy kondycji i sylwetki niezbędne są tu ćwiczenia, chociażby zwykłe brzuszki, przysiady czy bieganie. Nie musisz tego robić codziennie, ale jeśli zachowasz przy tym pewną systematykę po pewnym czasie na pewno zauważysz różnicę.

      Usuń
  2. Po braniu silnych lekow na tradzik moja kondycja z 85% dpadla na 0 ! Wejscie na 4 pietro bylo dla mnie wyczynem( a mieszkam na nim, ale od niedawna moim wybawieniem staly sie... Rolki ! Kondycja,wzrosla bo jezdze 1 godzine dziennie ( trraz mam przerwe z powoxow zdrowotnychg) codziennie i naprawde czulam roznice + to uczucoe npg jak z waty *o*

    OdpowiedzUsuń